• Wpisów: 13
  • Średnio co: 177 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 13:30
  • Licznik odwiedzin: 36 502 / 2492 dni
 
basiekk
 
baśkowa: Zaglądając tu od czasu do czasu, w końcu spojrzałam na datę dodania ostatniego wpisu. To niesamowite w pewnym sensie, bo kiedy go pisałam byłam tuż przed porodem, 15 kwietnia 2015 roku przyszedł na świat mój syn, a w tym momencie znów jestem ciężarną, znów z synem, tyle że tym razem rozwiązanie planowane jest na lipiec. Niby 2 lata minęły, zmieniło się wszystko (no, może oprócz partnera, choć teraz jest już mężem), a jednocześnie wygląda to tak jakby nie zmieniło się nic.

Tak podsumowując ten czas, to pierworodny niedługo kończy 2 lata, wyjazd za granicę się udał i aktualnie od ponad 6 miesięcy mieszkam w Anglii, jak wyżej wspomniałam jesteśmy również małżeństwem. Znalazłam przyjaźń przez internet i przez ten czas zastępowało mi to w pewien sposób dość ograniczony kontakt z rówieśnikami i życie towarzyskie, jednak po tym czasie doszłam do wniosku, że na dłuższą metę mi to nie wystarczy. Z przyjaźnią jak z miłością, jakiś czas da się być razem przez telefon, ale na stałe to nie wystarczy, to musi być karmione obecnością, bo inaczej zdechnie.

Tak więc póki co sobie żyję codziennością jako "typowa kura domowa", odnajduję się w gotowaniu, które sprawia mi ogromną przyjemność, dużo spaceruję z synem, póki jeszcze mogę i póki on jeszcze jest stale ze mną. Staram się być dobrą matką, ale nie najlepszą, bo nie o to chodzi.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
  •  
     
    Gratuluję syneczka i życzę ponownego, udanego rozwiązania. A co do znajomości przez internet...to moja znajoma poznała swojego chłopaka przez internet i dosyć szybko się rozstali po wspólnym zamieszkaniu. Teraz ma kolejnego i na razie jest dobrze. Większość jej znajomych jest przez neta, ale mi się wydaje, że ona broni się tak przed rzeczywistoscią. Masę czasu spędza przed komputerem ostatnio.