• Wpisów:13
  • Średnio co: 153 dni
  • Ostatni wpis:197 dni temu
  • Licznik odwiedzin:30 602 / 2155 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zaglądając tu od czasu do czasu, w końcu spojrzałam na datę dodania ostatniego wpisu. To niesamowite w pewnym sensie, bo kiedy go pisałam byłam tuż przed porodem, 15 kwietnia 2015 roku przyszedł na świat mój syn, a w tym momencie znów jestem ciężarną, znów z synem, tyle że tym razem rozwiązanie planowane jest na lipiec. Niby 2 lata minęły, zmieniło się wszystko (no, może oprócz partnera, choć teraz jest już mężem), a jednocześnie wygląda to tak jakby nie zmieniło się nic.

Tak podsumowując ten czas, to pierworodny niedługo kończy 2 lata, wyjazd za granicę się udał i aktualnie od ponad 6 miesięcy mieszkam w Anglii, jak wyżej wspomniałam jesteśmy również małżeństwem. Znalazłam przyjaźń przez internet i przez ten czas zastępowało mi to w pewien sposób dość ograniczony kontakt z rówieśnikami i życie towarzyskie, jednak po tym czasie doszłam do wniosku, że na dłuższą metę mi to nie wystarczy. Z przyjaźnią jak z miłością, jakiś czas da się być razem przez telefon, ale na stałe to nie wystarczy, to musi być karmione obecnością, bo inaczej zdechnie.

Tak więc póki co sobie żyję codziennością jako "typowa kura domowa", odnajduję się w gotowaniu, które sprawia mi ogromną przyjemność, dużo spaceruję z synem, póki jeszcze mogę i póki on jeszcze jest stale ze mną. Staram się być dobrą matką, ale nie najlepszą, bo nie o to chodzi.
 

 
Pousuwałam wszystkie dotychczasowe wpisy, dało mi to pewne poczucie wolności. Pozostały mi kalendarzowe 3 tygodnie do rozwiązania, a ja zmieniłam się w swoich oczach nie do poznania. Kiedyś wszystko chomikowałam, bo wspomnienia, bo może kiedyś się przyda. Żyłam przytłoczona mnóstwem rzeczy, które były mi zbędne, zabierały mi przestrzeń, dusiły mnie. Teraz powoli wprowadzam pewien ład i porządek w moim życiu, pozwalam sobie być wolna. Może to jakaś część syndromu "wicia gniazdka"? Jeśli tak, to bardzo przyjemna, dająca kopa do działania!

Przy okazji budzą się we mnie ukryte wcześniej pragnienia, pasje. Odkrywam powoli siebie, to jaka jestem, co lubię, co sprawia mi frajdę. Choć to się pewnie z każdym kolejnym rokiem będzie zmieniać, będę odkrywać coś nowego, przypomnę sobie o czym innym sprzed lat. Lubię być mamusią, panią domu, kurą domową czy jak kto woli, niech tak sobie to nazwie. Nie przeszkadza mi to, że muszę trochę posprzątać, zadbać o dom, o faceta. Mimo zmęczenia sprawia mi to dużą radość, gdy widzę że coś jest zadbane i to dzięki mojej pracy.

Jestem nastolatką, niedługo zostanę matką, skończę 19 lat, jeśli plany się powiodą wyjadę za granicę by tam żyć. Mało doświadczeń za mną, bardzo dużo pracy przede mną, ale podoba mi się ten etap życia na którym jestem. Może właśnie na tym to polega? Żeby brać życie takim jakie jest, ze wszystkimi trudnościami, przeciwnościami i pozwolić mu toczyć się swoim własnym rytmem? Zmieniać to co zmienić się da i nie przejmować się tym na co wpływu się nie ma? Dbać przede wszystkim o siebie i swoje szczęście, nie raniąc przy tym uczuć innych? Zawsze powtarzałam sobie i innym "Ja nic nie muszę!", najczęściej w humorystyczny sposób. Teraz coraz częściej dodaję "...ale mogę wszystko, jeśli tylko chcę".

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Już nie odliczam miesięcy, czy tygodni. Teraz odliczam dni!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Wiedźma1: piękne...
  • awatar Territorial: :)
  • awatar baśkowa: @Issue000: Może nie aktualnie, ale ogólnie mam dość drobną i szczupłą figurę, bardzo podobną do większości z nich. Ale dziękuję za komplement :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

basiekk
 
keyzer
 
Witam kochanie na pingerze Żeś mi niespodziankę zrobił!